tradycja rodzina

Czemu mówimy o sobie „Tuszyńscy – miody z tradycjami”?

Nie znamy lepszego słowa, które opisywałoby to co robimy, co chcemy sobą reprezentować, co chcemy powielać i przekazywać dalej naszym dzieciom. TRADYCJA – wg słownika języka polskiego PWN to ogół obyczajów, norm, poglądów, zachowań itp. właściwych jakiejś grupie społecznej, przekazywanych z pokolenia na pokolenie; też: ciągłość tych obyczajów, norm, poglądów lub zachowań. Jeśli czytaliście naszą historię (możecie ją przeczytać tutaj  https://miodyztradycjami.pl/gospodarstwo/ ) wiecie, że sprawcą tego całego zamieszania wokół pszczół w naszej rodzinie był pradziadek Tomasz, jednak nie zachowały się po nim żadne dokumenty, czy pamiątki, które namacalnie potwierdziłyby naszą historię. Zostały nam tylko historie przekazane przez dziadka Stasia. To właśnie on rozpalił w nas ten ogień. Już jako dzieci słuchaliśmy jego opowieści i podpatrywaliśmy w pasiece. Trochę pomagaliśmy, trochę przeszkadzaliśmy… Nie raz podnieśliśmy mu ciśnienie! Jednak z czasem, gdy robiliśmy się coraz starsi zaczęliśmy doceniać to co od niego otrzymaliśmy – pokochaliśmy to co on tak kochał od wielu lat.

Zaczęliśmy szukać informacji naukowych w przeróżnych źródłach, czytaliśmy książki, artykuły, jeździliśmy na wykłady i szkolenia, Marcin zaraz po szkole średniej udał się na jedyne 2-letnie studium pszczelarskie w Polsce organizowane w Pszczelej Woli.

Szliśmy śladem dziadka. To on wskazał nam drogę. Stanisław Tuszyński prowadził samodzielnie pasiekę od 1960r. co potwierdza oświadczenie o stażu pracy w pszczelarstwie z 11.03.1976r.

W kolejnym Zaświadczeniu z 1977r. potwierdzony przez Towarzystwo Wiedzy Powszechnej zostaje fakt uczestnictwa w 2-letnim studium pszczelarskim w latach 1974-1976

Z podania własnoręcznie pisanego przez dziadka dowiadujemy się, że ubiegał się o tytuł mistrza pszczelarskiego.

W momencie gdy poszerzał swoją wiedzę, uczęszczał na kursy i hodował coraz więcej pszczół był równocześnie aktywny zawodowo oraz prywatnie – miał wtedy 3 małych dzieci: Kasię, Piotrka (naszego tatę) i Agatę. Historia lubi zataczać koło 🙂 minęło 60 lat i teraz my jako nadal młodzi adepci sztuki pszczelarskiej, jako młodzi i świeżo upieczeni rodzice staramy się przekazać te same wartości kolejnemu pokoleniu.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.